Ryga – secesyjna finezja

Czarny Anioł wileńskiej Rossy
Córa Bałtyku
marker
Łotwa
mix
Zwiedzanie
Tekst i zdjęcia:
Aneta Kaszczuk-Tchórz
Podobno Napoleon przejeżdżając przez Rygę powiedział o niej „przedmieścia Londynu”. Podkreślił tym samym wielokulturowość tego miasta – członka Hanzy, czyli bałtyckiego związku handlowego.

Początki Rygi sięgają 1201 roku. Przez wieki miasto omijały wojny, więc najstarsza część miasta zachowała się stosunkowo nietknięta. W XVI wieku przez 60 lat znajdowało się nawet pod polskim panowaniem. Dzisiaj warto przeznaczyć na pobyt w Rydze kilka dni, żeby poznać jego wyjątkowy klimat.

Po pierwsze – secesyjna finezja
W mieście nadal można poczuć dawnego ducha portu. Uliczki starówki nie mają określonego planu, dlatego też spacerując nimi można doznać ciekawego odczucia. Z jednej strony skromność i porządek pierwszych mieszkańców – bałtyckich Niemców. Z drugiej strony przywiązanie do detali i jedno z największych w Europie skupisk architektury secesyjnej.

Po drugie – umiłowanie tradycji
Ryga jest jedynym miastem w Europie, w którym znajduje się pięć różnych wyznanio¬wych kościołów.
Podczas spaceru starówką znajdziemy co najmniej kilka restauracji, w których nie tylko wystrój jest średniowieczny, ale również kuchnia  jedyna w swoim rodzaju. W ceramicznej butelce zakupimy balsam – bardzo mocny gorzki alkohol o osobliwym brązowym kolorze, przyrządzany z mieszanki dwudziestu kilku składników  m.in. kwiatu lipy, pączków brzozy, malin, borówek i korzenia imbiru.

Po trzecie – odrestaurowane centrum
Na portalu Domu Czarno¬głowych – najpiękniejszej budowli placu Ratuszowego – widnieje napis: SOLLTICH EINMAL FALLEN NIEDER, SO ERBAUET MICH DOCH WIEDER! (Gdybym niegdyś zrujnowanym miał być, wy znów musicie mnie odnowić). Lokatorami domu do 1939 roku byli ruchliwi i jowialni czarnogłowianie, czyli kupcy w stanie kawalerskim. Ciekawostką architektoniczną i obyczajową jest Dom Kotów. Właściciel pięknej kamie¬nicy, na jej na dachu, kazał umieścić figurki kotów; w takiej pozie jakby załatwiały potrzeby fizjologiczne na dom nielubianego sąsiada.
Kamienice i wąskie uliczki odrestaurowanej Rygi zachwycają o każdej porze roku. Mieszczą się w nich sklepiki z pamiątkami, kafejki, puby, ale też niewielkie galerie, czy sklepy muzyczne, w których znaleźć można niemal wszystko.

POWRÓT DO LISTY INSPIRACJI

POPULARNE PODRÓŻE